społeczeństwo

Nowa teoria powstania Stonehenge

Mateusz Rybka
27.02.2012 01:15
A A A Drukuj
Co ma wspólnego interferencja dźwięku z powstaniem Stonehenge? Według Stevena Wallera była jego bezpośrednią przyczyną. / fot. Shutterstock Co ma wspólnego interferencja dźwięku z powstaniem Stonehenge? Według Stevena Wallera była jego bezpośrednią przyczyną. / fot. Shutterstock
Czyżby nie chodziło o kult Księżyca i Słońca? Albo o pochówek umarłych? Ostatnio pojawiła się nowa teoria powstania najsłynniejszej megalitycznej budowli Stonehenge, zgodnie z którą została ona zbudowana, by odtworzyć układ niewidzialnych przeszkód tłumiących dźwięki podczas rytualnego grania na dudach. O co dokładnie chodzi?

Według Stevena Wallera, kalifornijskiego badacza i autora tej zaskakującej teorii, ułożenie skalnego monumentu z hrabstwa Wiltshire może wskazywać na próbę wizualizacji efektu interferencji dźwięku występującego podczas rytualnego grania na dudach.

Polub nas na Facebooku i bądźże oświecony!

Interferencja powstaje w wyniku zderzenia dwóch takich samych fal dźwiękowych, w efekcie czego uzyskuje się nowy przestrzenny rozkład amplitudy fali. W praktyce oznacza to, że dźwięk jest wzmocniony w pewnych miejscach, w innych zaś jest słabszy i wygasa. Wszystko zależy od tego, gdzie stoi słuchacz w stosunku do źródła dźwięku.

Na skutek interferencji dźwięku osoby biorące udział w rytualnym tańcu wokół dudziarzy mogły doświadczać nagłego, niespodziewanego wyciszenia muzyki. Jak stwierdził badacz, to mogło wywoływać u nich wrażenie, że dźwięk jest tłumiony i wyciszany przez niewidzialne przeszkody pomiędzy tańczącymi i muzykami.

„Starożytni mieli mity o echach, będących ludźmi zaklętymi w skałę. Jeśli doświadczyliby interferencji dźwięku, byłoby to dla nich coś bardzo tajemniczego, czego nie umieliby wyjaśnić. Myślę, że przeżywali tę iluzję, sądząc, że dźwięki wyciszane są przez pewnego rodzaju magiczne filary, które potem zdecydowali się odtworzyć jako Stonehenge” - stwierdził Steven Waller.

Wller poparł swoją teorię o dwoma doświadczeniami. W pierwszym troje uczniów poruszało się z zawiązanymi oczyma wokół dwóch grających ten sam dźwięk dudziarzy. Później to samo doświadczenie przeprowadzone zostało na trójce studentów z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Poproszeni, by narysować pole po którym się wcześniej poruszali, uczniowie i studenci szkicowali przeszkody, które, jak sobie wyobrażali, w pewnych miejscach tłumiły muzykę. W efekcie badacz otrzymał szkice bardzo przypominające ułożenie słynnego Stonehenge.

„Jest mało prawdopodobne, że związek ten jest czysto przypadkowy. Istnieje duża liczba megalitów nazywanych Piper's Stones (kamienie dudziarzy)” - podsumował te doświadczenia Steven Waller. Autor nowej teorii dotyczącej Stonehenge przypomniał także legendę o dwóch magicznych dudziarzach, którzy wyprowadzali dziewice w pole i zachęcali je by tańczyły w kręgu do ich muzyki, by następnie zamienić je w kamień.

Czy doświadecznia Wallera zagrożą najpopularniejszej obecnie teorii, mówiącej, że układ kamieni Stonehenge jest związany z pozycją Słońca w okresie równonocy? Oceńcie sami.

Mateusz Rybka, na podst. telegraph.co.uk

Czytaj także:

Pod Elbrusem odkryto nieznaną kulturę

Latający smok z Cambridgeshire

Polski prawróbel

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos