społeczeństwo

Walczący z korkami

tas
22.12.2008 06:24
A A A Drukuj
Wszyscy liczymy, że technologie pomogą nam w walce z korkami
Amerykańska firma Microsoft wprowadziła na rynek w kwietniu 2008 usługę opartą na szeregu skomplikowanych modeli oprogramowania, mającą pomóc kierowcom w unikaniu korków.

Ten jakże potrzebny produkt SI nazywa się Clearflow i jest wynikiem ponad pięcioletniej pracy grupy badawczej do spraw sztucznej inteligencji, wchodzącej w skład tzw. Laboratorium Badawczego Microsoftu.

Naukowcy postawili przed sobą ambitny plan połączenia techniki uczenia się robotów z problemem urastającym do rangi plagi, jakim są korki. Clearflow za zadanie ma umiejętne odczytanie sytuacji i wskazanie rozwiązania w przypadku mocno zakorkowanych ulic i autostrad.

Polacy mają jednak pecha - Microsoft nie nam w pierwszej zacznie pomagać. Do systemu Clearflow swobodnie dobrać się mogli kierowcy 72 amerykańskich miast. Żeby było nam jeszcze bardziej żal, na stronie Live.pl obywatele USA swobodnie mogli ściągnąć program, wzbogacony bonusem - sterownikami wskazującymi alternatywne trasy na podstawie precyzyjnych informacji i dotychczasowych analiz natężenia ruchu.

Nic nie może jednak pójść gładko tam, gdzie pracują człowiek w porozumieniu z robotem. Clearflow wprowadził nieco zamieszania, bowiem - chcąc zadowolić wszystkich - wszystkich kierował na drogi alternatywne, które nagle - o zgrozo - stawały się kolejnymi pasami "korkowych" mąk.

Microsoft i tym razem wyszedł naprzeciw "uciemiężonym". Udoskonalony Clearflow zyskał kolejny sterownik, już mniej intuicyjny a bardziej precyzyjny. Potrafi on na przykład stwierdzić, że lepszym pomysłem dla użytkownika będzie pozostanie w korku, bowiem na trasami objazdowymi pojechali już inni kierowcy, i stworzyli tam jeszcze większy tłok na drodze.

Na pocieszenie dla nas -Polaków firma Targeo utworzyła program z wbudowaną funkcją planowania trasy uwzględniającą utrudnienia na drogach. Nie byłoby się do czego przyczepić - ba, można by uznać, że Targeo i jego usługa są godną konkurencją dla Clearflowa, gdyby nie... polskie drogi. Tak jak Clearflow niemal bezbłędnie jest w stanie obliczyć, ile trwać będzie trasa z punktu A do punktu B, tak Targeo nie może odpowiadać za brak obiecywanych autostrad i już nawet nie dziury, a doły na drodze. Tych przeszkód bowiem polski program nie uwzględnia. Konia z rzędem temu, kto w kolejnym projekcie tego typu weźmie pod uwagę faktyczny stan polskich drogi. Póki co, pozostaje nam stosunkowo tani, acz ciągle nie darmowy, system nawigacji GPS.

R. E. Krzemińska

Czytaj także:

Gdzie robotnik nie może, tam robota pośle

Robot, który cię zrozumie

Robot na prezydenta

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najaktywniejsi użytkownicy