społeczeństwo

Czego (nie)pragną kobiety?

Justyna Urbaniak
30.03.2011 04:00
A A A Drukuj
Na naszej drodze ogrom kłód do pokonania, bo współczesność wypluła z siebie tylu nieczułych wariatów, że trudno w czymkolwiek wybierać. Nie potrafią rozmawiać o uczuciach, nie rozumieją naszych potrzeb, są zbyt miękcy lub zbyt twardzi i trudno ich zrozumieć. Dzisiejsi mężczyźni - jak z nimi wytrzymać? Poniżej specyfikacja i krótka instrukcja obsługi poszczególnych typów tych prawdziwych... i tych nieco mniej - mężczyzn.
fot: Shutterstock

... czyli wieczny chłopiec. Rozpoznasz go po tym, że strach przed dorosłością i odpowiedzialnością paraliżuje jego życie. Często więc powierzchownie traktuje swoją partnerkę, liczy się dla niego przede wszystkim niezależność i dobra zabawa. Póki więc relacja opiera się na niezobowiązujących przyjemnościach, czuje się w niej dobrze, gorzej natomiast, kiedy przychodzi do planowania wspólnej przyszłości. Unika osób, które mogłyby czegoś od niego wymagać. W pełni skupia się na sobie - to jego potrzeby i marzenia są najważniejsze. Często Piotruś Pan ma w sobie coś z gadżeciarza i... maminsynka. To bowiem najprawdopodobniej silna, patologiczna więź z matką wpędziła go w stan wiecznej niedojrzałości. Jeśli bowiem jako chłopiec wychowywany był w domu bez ojca, bądź z ojcem wycofanym ze swojej roli, dodatkowo otoczony grupą nadopiekuńczych kobiet - ma bardzo duże szanse, aby w dorosłym życiu nie poradzić sobie z odpowiedzialnością.

Jak z takim przetrwać?

Dziecko niewiele zmieni w jego życiu. Jeśli kobieta będzie silna i samodzielna, prawdopodobnie komfortowo poczuje się w roli ojca dochodzącego, który co jakiś czas wpadnie pobawić się z maluchem. Natomiast kiedy dziecko zacznie od niego wymagać i rozliczać z obowiązków - wtedy znów może wycofać się ze swojej roli.

Jeśli problem jest poważny, prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem będzie terapia, na której przeanalizuje razem ze swoim terapeutą swoją relację z matką. Poza tym potrzebuje dużego wsparcia ze strony partnerki, która mimowolnie sama może pogłębiać jego kryzys, odsuwając go od odpowiedzialnych zadań i sama wchodząc w rolę opiekunki - matki.

Prawdopodobnie kiedy minie magiczna granica 40 lat sam zacznie zauważać, że jego życie się zmienia, że dojrzewa, nie jest już młody, nadal ma niepoukładane życie. Jeśli wytrwa przy nim kobieta silna i dojrzała, mają szansę stworzyć zdrową, opartą na wzajemności relację.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    115 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (70)

  • wen_yinlu

    0

    Bezzdura. Ja gdy mnie mój chłop kiedyś rzuci na pewno poszukam sobie pantoflarza - słodkie, wierne, uległe, kochane stworzenie, poproszę, dwóch nawet. Że nie cieszą się powodzeniem - tym lepiej dla mnie :)

  • welcometopoland

    Oceniono 7 razy 3

    Za to ONE są:
    > grube i aseksualne po ślubie !
    > materialistki - muszą mieć wszystko - nawet na kilka kredytów !
    > fankami TVN i kolorowych pisemek - skąd czerpią info o życiu (zamiast od rodziców i dziadków)
    > bezwzględne w sytuacji rozwodu - manipulują dziećmi !
    > bezwzględne w sytuacji bezrobocia faceta

  • avatar

    Gość: Bart

    Oceniono 7 razy 3

    Jako przedstawiciel płci równouprawnionej niezmiennie czekam na artykuły pt. "Czego pragną mężczyźni", "Jakie są potrzeby mężczyzn", "Jak dać orgazm mężczyźnie", "Jakie błędy popełniamy w związkach z mężczyznami".

  • milewidziany

    Oceniono 5 razy 1

    Bzdury pisane przez mało doświadczoną panienkę.
    Albo przepisane z jakichś feministycznych pisemek.. Według tej klasyfikacji żaden mężczyzna
    nie nadaje się na partnera, a tym bardziej na męża.

  • avatar

    Gość: brunet w kopalni

    Oceniono 19 razy 11

    ale sie usmialem! :D

    moja zona tez ma taka "psiapsiolke", co przez 10 lat nie mogla swojego ksiecia z bajki trafic, wiec doszla do wniosku, ze bedzie sama i ze jest jej super...
    a nagle przyjezdza zeby sie pochwalic pierscionkiem zareczynowym, koniecznie z karteczka na ktorej byla zapisana nazwa - bo te drogie pierscionki z apartu po 14K PLN maja takie trudne nazwy do wymowienia... :)

    jej narzeczony jest bratem blizniakiem Frankensteina, ale co tam, to byla milosc od pierwszego wejrzenia, wszak niewielu Frankenstainow jest wzietymi wroclawskimi adwokatami ;)

    a autorce tego elaboratu pisanego pomiedzy wibratorem wzór 2012 a butelka wina Fresco proponuje pojechac na saksy do Szwecji i zbierac runo lesne, ponoc spotkac tam mozna wielu ckliwych Rosjan, ktorzy maja ponetne usta, pelne uzebienie i kochaja gleboko i mocno :D

  • zygzag3

    Oceniono 13 razy 7

    ten 'artykul' zostal napisany przez 'niedojzala emocjonalnie dzieczynke' uwieziony w ciele 'kobiety.' tez takie bzdecy moge wydedukowac.

    to ja jestem fizykiem, gram w WoWa i jestem fanboyem fantastyki, interesuje mnie tez kulinaria i pracuje czasami jako kucharz w firmie cateringowej wiec czesto gotuje w domu, ale przewaznie zajmuje sie badania, opiekowalem sie dzieciakami w swoim czasem, szkicuje, sprzatam, lubie biegac i jezdzic na chopperze. jestem juz jakis czas w zwiazku i bardzo sie jakos dogaduje z partnerka, najwazniejsze zeby rozmawiac o problemach jak sie pojawiaja... no ale wedlug autorki nie nadaje sie na zwiazek, no coz ide skoczyc z mostu...

    • sk561

      Oceniono 13 razy 1

      @zygzag3
      zgadzam się. panna co to napisała jest pewnie zakompleksioną stażystką a o facetach wie tyle, ile przeczytała w Cosmo. Zdecydowanie lider w konkursie "Najbardziej kretyński artykuł roku".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX