przyroda

Uważano je za wymarłe przez 150 lat. Przetrwały dzięki piratom?

ak, PAP
11.01.2012 04:49
A A A Drukuj
Żółw widoczny na zdjęciu jest hybrydą gatunku C. becki i - uważanego za wymarłego od 150 lat - gatunku C. elephantopus. Naukowcy twierdzą, że na wolności mogą żyć C. elephantopus czystej krwi. źródło: (c) Yale University
  • Żółw widoczny na zdjęciu jest hybrydą gatunku C. Becki i - uważanego za wymarłego od 150 lat - gatunku C. elephantopus. Naukowcy twierdzą, że na wolności mogą żyć C. elephantopus czystej krwi.
Jeden z gatunków żółwi olbrzymich Chelonoidis elephantopus, uważany za wymarły od 150 lat, wciąż żyje na Wyspach Galapagos. Do takiego wniosku doszli naukowcy z USA na podstawie odkrytych w DNA żółwi-mieszańców "śladów genetycznych" - podaje serwis EurekAlert.
Z tego, co nam wiadomo, to pierwszy przypadek ponownego odkrycia gatunku poprzez wytropienie genetycznych śladów w genomie jej potomstwa skrzyżowanego z innym gatunkiem - powiedział Ryan Garrick z Yale University.

Żółwie z wysp Galapagos osiągają imponujące rozmiary: ich waga dochodzi do 450 kg, długość - do 1,8 m, a na wolności mogą żyć nawet sto lat. Obecnie kilka z 13 pozostałych gatunków uważanych jest za silnie zagrożone wymarciem. Gatunek Chelonoidis elephantopus został znaleziony jedynie na należącej do archipelagu Galapagos wyspie Floreana, a od połowy XIX w. uważany jest za wymarły. Tymczasem geny niedawno wymarłego gatunku mogą istnieć w genomach osobników mieszanego pochodzenia. Badacze z Yale odkryli ślady wymarłych gadów u 11 osobników należących do gatunku Chelonoidis becki, żyjących na wulkanicznej wyspie Isabela.

Polub nas na Facebooku i bądźże oświecony!

Garrick jest zdania, że żółwie mogły przedostać się na inną wyspę na pirackim lub wielorybniczym statku, co było powszechne w XIX w. Naukowiec i jego koledzy podejrzewają, że przenosiny z Floreany na Isabelę mogły mieć miejsce dawno temu. Te 11 osobników-hybryd wydawało się być ostatnimi o tak niespotykanym ewolucyjnie pochodzeniu.

W związku z tym badacze z Yale postanowili przyjrzeć się bliżej mieszkańcom wyspy Isabela, zamieszkiwanej przez siedem tys. żółwi, głównie z gatunku C. becki. Przebadali około 2 tys. tych gadów, aby dojść do wniosku, że przedstawiciele gatunku C. elephantopus muszą jeszcze żyć. Ich zdaniem genomy 84 osobników wskazują na to, że jeden z ich rodziców należał właśnie do tego gatunku. Garrick podkreślił, że czystych gatunkowo żółwi może być tak niewiele, że dużym szczęściem będzie trafienie akurat na nie.

Nawet jeśli osobniki czystej krwi nie zostaną znalezione, ich bezpośrednie potomstwo może stanowić klucz do ochrony żółwi olbrzymich.

Powstawanie hybryd uważane jest za wysoce szkodliwe dla ochrony bioróżnorodności - powiedział Garrick. - Jednak w tym przypadku mieszańce mogą dać szansę wskrzeszenia "wymarłego" gatunku poprzez intensywną hodowlę.

Badania opisano w magazynie "Current Biology".

Czytaj także:

Odnaleziono zwierzę, którego nie widziano od 1924 r.

Zwierzęta, których możemy już nie zobaczyć w 2012 r.

Małpa "Elvis", ryba korniszon, kolorowy gekon. Nowe gatunki odkryte w Azji

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

PYTANIE Czy uważasz, że powinno się przywracać wymarłe gatunki, wykorzystując materiał genetyczny, którzy po nich pozostał?

 Tak. To wspałaniała okazja by naprawić błędy ludzkości z przeszłości.
 Nie. To ingerencja w przyrodę. Nie wiadomo, jakie przyniosłoby to skutki
 Nie wiem. Mam zbyt mało informacji na ten temat.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (9)

  • ksobier

    0

    Nie znam się na genetyce i DNA, ale... podobno DNA człowieka niewiele różni się od DNA muchy. W takim razie można by z DNA człowieka wyróżnić te muchy i 'wyprodukować' muchę z DNA człowieka. Czy w takim razie jesteśmy potomkami krzyżówki much z człowiekiem? Dla mnie żółw to żółw. Jeśli wymarł to wymarł. Pozostawił swoich potomków i niech tak pozostanie. Dla mnie to trochę tak jakby szukać typowego Inki w DNA Peruwiańczyków. Inkowie uważani są za wymarłych, ale wiemy, że mieszkańcy Peru są ich potomkami i płynie w nich inkaska krew - czy w takim razie powinniśmy 'stworzyć' przedstawiciela czystej krwi Inkę? Według mnie nie, a naukowcy niech się bawią.

  • buraczak

    0

    A potem się dziwią skąd biorą się rasiści...

    "Powstawanie hybryd uważane jest za wysoce szkodliwe dla ochrony bioróżnorodności - powiedział Garrick. - Jednak w tym przypadku mieszańce mogą dać szansę wskrzeszenia "wymarłego" gatunku poprzez intensywną hodowlę"

    • ksobier

      0

      @zydcyklistakomunista
      a czy czarnoskóry, biały, żółta rasa to nie są gatunki homo sapiens? Nie widzę różnicy, ale jeśli jest zasadnicza przedstaw ją.

      Dla mnie różnica zasadnicza jest pomiędzy kotem, krową, śledziem i pelikanem, ale żółw i inny żółw to dla mnie nadal żółw i gdyby różnice nie były subtelne przypuszczam, że nie skrzyżowały by się.

    • seksi_doktorka

      0

      @ksobier
      To trzeba było uważać na biologii.
      "Dla mnie";p "Dla mnie" to niedźwiedź może być odmianą tchórzofretki, ale albo będziemy rozmawiać o faktach, albo o tym, co się kolejnym "mnie" wydaje.

  • atomowy_antek

    0

    I kogo to obchodzi? Ważne, żeby poziom hodowli krów, świń i drobiu się utrzymywał. Ja rozpatruje zwierzęta w kategorii kilokalorii :D

    • mykey

      0

      @atomowy_antek
      Miarą naszego człowieczeństwa jest nasz stosunek do braci mniejszych - czyli wychodzi na to że jesteś moralną i emocjonalną amebą mając takie podejście ;))) Mam nadzieje że kiedyś jakiś drapieżnik (niekoniecznie zwierzęcyj) odpłaci ci tym samym zachowaniem rozpatrując cię li tylko jako zbiór kilokalorii... czego życzę z całego serca

    • an_konta

      0

      @mykey
      Jeżeli chodzi o naszych braci mniejszych, ok zgadzam się z tobą, ale nasi bracia więksi jak krowa, wieprz itp itd już są do zjedzenia...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX