Idealny, ekologiczny dom? Choć nie wszyscy o tym wiedzą, są już w Polsce takie budynki - tzw.: "domy pasywne". Nie ma tam kaloryferów bo nie są potrzebne - do ogrzewania budynku wykorzystywane jest ciepło z promieniowania słonecznego oraz ciepło od osób i urządzeń. Taki ekologiczny, inteligentny dom sam potrafi się ogrzać i wychładzać w zależności od potrzeb. Zużywa w ten sposób 84 proc. mniej energii niż tradycyjne budynki, roczny koszt utrzymania to zaledwie 450 zł! Niestety większość z nas mieszka w blokach i o pasywnym domu możemy sobie tylko pomarzyć. A jednak my też możemy urządzić nasze mieszkania ekologicznie.
Świeć przykładem
Przede wszystkim pamiętaj, o gaszeniu światła w pomieszczeniach gdzie nie jest ono potrzebne - rocznie w Polsce tracimy 630 mln zł przez to, że nie wyłączamy światła. Druga sprawa to pozbycie się tradycyjnych żarówek. Nowoczesne źródła światła - świetlówki kompaktowe (np. Philips Tornado Turbo 26-29 zł) czy żarówki halogenowe (około 40 zł), świecą tak samo jasno, a zużywają znacznie mniej energii. Starczają na dłużej, nie trzeba ich wymieniać nawet przez 8 lat. Efekt? Ulga dla środowiska i...twojego portfela. Z badań przeprowadzonych w ramach kampanii ?Dom dobrej energii" dla firm Bosch, Junkers, Osram wynika, że stosując energooszczędne świetlówki można zmniejszyć rachunek za światło o 80 proc. Ale jak podkreślają eksperci z Polskiej Zielonej Sieci (organizacja promująca ekologiczne zakupy) nie tylko żarówka się liczy. Wybierając klosz, żyrandol czy lampkę nocną przyjrzyj się też materiałom z jakich jest wykonana. Najbardziej przyjazne środowisku są te z tworzyw naturalnych (drewno, filc, płótno) lub podlegających recyklingowi - metale, szkło. Jeśli masz zmysł artystyczny sam możesz stworzyć w domu system ekologicznego oświetlenia, choćby z...kartoniku po soku.
Meble z tekstury i śmieci
Co z meblami? Tu nieco trudniej odpowiedzieć na pytanie, co jest naprawdę eko. Meble z drewna wydają się najbardziej naturalne, ale by powstały trzeba było wyciąć las, za to te wykonane z plastiku będą się rozkładać przez kilkaset lat. Na co więc się zdecydować? Ekolodzy podkreślają, że najbardziej przyjazne środowisku są te meble i sprzęty domowe które są trwałe (nie zepsują się po 2 latach i nie trzeba ich będzie wymieniać, więc nie będą zalegać na wysypisku) lub pochodzące z recyklingu.
Pierwsze meble z tektury powstały w USA na przełomie lat 60 - tych i 70 - tych. Wbrew pozorom są one bardzo trwałe i odporne na odkształcenia - fotel lub krzesło wytrzyma nacisk osoby ważącej 120 kg. Dziś można je kupić również w Polsce - szafy czy fotele kosztują nie więcej niż 100 zł! Oczywiście są też droższe warianty, np. tekturowe łóżko itbed firmy It design, które składa się w harmonijkę kosztuje od 340 do 540 euro. Ponieważ są lekkie i można je składać są bardzo łatwe w transporcie - a dzięki temu również ekologiczne. Podczas ich przewożenia do atmosfery dostaje się znacznie mniej szkodliwego dwutlenku węgla.
Na salonach świetnie sprawdzą się też...meble ze śmieci. Deski położone poziomo na szczeblach starej drabiny świetnie zastąpią regał na książki. Wariantów jest masa, zależą tylko od twojej pomysłowości i ilości niepotrzebnych przedmiotów zgromadzonych w domu.
Jeśli jednak wolisz meble lub podłogę z drewna sprawdź, zdecydowanie zrezygnuj z egzotycznego drewna (by powstały z niego meble wycina się lasy tropikalne). Dowiedź się też czy firma która je produkuje troszczy się o środowisko np. nie używa szkodliwych lakierów i troszczy się o lasy. Pod tym względem przoduje oczywiście Ikea. Drewno do produkcji jej mebli czy podłóg pochodzi tylko z lasów z ekologicznymi certyfikatami FSC (to znaczy że prowadzona jest tam rozważna gospodarka). Firma bierze też udział w akcjach zalesiania i uczestniczy w programie Globar Forest Watch mającym zapobiegać wycinaniu lasów deszczowych.
Marcelina Szumer
Autorka jest dziennikarką dziennika Metro i jak sama pisze: "ekologiem z zacięciem ogólnym".
Zobacz także:

























