Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Pierwszą planetą, do której dojrzenia potrzebujemy lornetki lub teleskopu jest Neptun. /Fot. Shutterstock
Starożytni i średniowieczni astronomowie znali tylko sześć planet, które doskonale widać gołym okiem: Merkurego, Wenus, Ziemię, Marsa, Jowisza i Saturna. Siódma planeta - Uran - także jest widoczna okiem nieuzbrojonym, ale została odkryta dopiero w roku 1781.
Są jednak okresy, kiedy Neptuna łatwiej odnaleźć. Jak twierdzi dr Olech z takim momentem będziemy mieli do czynienia wieczorem 13 stycznia. Dokładnie o godzinie 17 naszego czasu do Neptuna, na odległość tylko jednego stopnia (dwie tarcze Księżyca) zbliży się bardzo jasna Wenus. O tej porze jest już w Polsce ciemno, bo Słońce zachodzi ponad godzinę wcześniej.
Naukowiec zauważył, że Wenus i Neptun świecą wtedy około 15 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem, więc z ich odnalezieniem nie powinno być problemu, tym bardziej, że planeta Wenus jest wtedy najjaśniejszym obiektem na niebie.
Gdy spojrzymy przez lornetkę na Wenus, w polu widzenia będzie także Neptun. Należy tylko pamiętać, że jest on od Wenus aż 60 tysięcy razy słabszy. Niecały stopień pod Wenus znajdziemy gwiazdę z konstelacji Wodnika, która jest na granicy zasięgu gołym okiem, a w lornetce będzie doskonale widoczna. „Dokładnie stopień od Wenus, w kierunku północno-zachodnim od niej, znajdziemy Neptuna" - mówi dr Olech.
Źródło: PAP, Nauka w Polsce, www.naukawpolsce.pap.pl.
Czytaj także:
Atrakcje na niebie w roku 2012
Pigułka antykoncepcyjna dla zakonnicy
SUPERMÓZG PYTA o anegdoty, czyli Wybitni(e) zaskakują [QUIZ]
Ocena:
1 głos
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

SUPERMÓZG.pl - bądź na bieżąco z najświeższymi doniesieniami naukowymi
Przykładowy newsletterNajczęściej czytane