fizyka

Gdzie latem powstaje lód?

msz
23.07.2008 13:01
A A A Drukuj
Taki grad najczęściej spada w upalne, burzowe dni Taki grad najczęściej spada w upalne, burzowe dni

Ostatnio sady i pola w Polsce znowu ucierpiały z powodu gradobić. Dlaczego akurat latem powstaje grad?

W wiadomościach radiowych usłyszałam wyrazy zdziwienia redaktorki: "Dlaczego grad, czyli kawałki lodu, pada latem, kiedy jest ciepło?". Okazuje się, że paradoksalnie właśnie latem pogoda najbardziej sprzyja powstawaniu tego typu opadów.

Lato to czas upałów. Słońce świeci długo i mocno, silnie rozgrzewając powierzchnię ziemi. Podłoże niczym wielka patelnia podgrzewa atmosferę, w której zaczyna się istna kotłowanina. Gdzieniegdzie rozgrzane (a więc lżejsze od otoczenia) bąble powietrza zaczynają się unosić, gdzie indziej nieco chłodniejsze (cięższe) powietrze opada.

Wiemy, że temperatura w atmosferze spada z wysokością. Wznoszące się powietrze dociera w końcu do poziomu, na którym jest wystarczająco zimno, by zawieszona w nim para wodna zaczęła się skraplać i powstała chmura. Im większa spiekota, tym gorętsze są odrywające się od podłoża bąble powietrza i tym wyżej mogą dotrzeć. Dlatego właśnie w upalne dni powstają najbardziej rozbudowane w pionie chmury, tzw. cumulonimbusy, czyli chmury deszczowo-burzowe. Mają kształt kowadeł - wysokich kolumn z rozszerzonymi podstawami i szczytami. Pióropusz chmury burzowej sięga rejonów, gdzie ujemne temperatury sprzyjają powstawaniu kryształków lodu zamiast kropel.

W centrum chmury burzowej znajduje się tak zwana "strefa akumulacji". Tu ścierają się porcje powietrza przemieszczającego się do dołu i do góry, a krople wody i kryształki lodu zderzają się, rozbijają, łączą i rosną. Aby kryształek lodu urósł do rozmiarów poważnej gradziny, która nie zdąży stopnieć przed spadnięciem na ziemię, musi wielokrotnie przemierzyć strefę akumulacji. Jest to możliwe dzięki wspomnianej już kotłowaninie panującej w atmosferze. Bryłka lodu załapuje się to na prąd wznoszący, to na opadający i obrasta w kolejne warstwy zamarzającej na jego powierzchni wody.

W końcu ładunek kropel i gradzin powstałych w chmurze robi się za ciężki, by prądy powietrzne zdołały go dłużej utrzymać. Próbę sił wygrywa grawitacja i na ziemię spada ulewny deszcz, grad lub jedno i drugie jednocześnie, a my możemy na pocieszenie po zniszczonych zbiorach zrobić np. takie zdjęcie.

 

Grad takiej wielkości latem nie jest wcale rzadki

 

Aleksandra Kardaś

Autorka jest fizykiem atmosfery, prowadzi kurs "Meteorologia przez Internet" (w projekcie COME UW), lubi oglądać zjawiska meteo z Ziemi i... z kosmosu (od czego mamy satelity?).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!