Ciśnienie atmosferyczne to siła z jaką atmosfera przygniata jednostkę powierzchni Ziemi. Wydaje nam się, że powietrze "nic nie waży". To jednak nieprawda. Każda z jego drobnych, oderwanych od siebie molekuł ma masę i działa na nią siła grawitacji. Najwięcej cząsteczek gromadzi się zawsze najniżej - tłoczą się przy powierzchni przyciągającej je planety.
Wartość ciśnienia jaką zmierzymy zależy od tego, ile cząsteczek znajdzie się ponad miejscem, w jakim umieścimy nasz barometr. Oczywiście im więcej ich jest, tym więcej w sumie ważą i tym większy wywierają nacisk.
Najwyższe wartości ciśnienia odnotowujemy zazwyczaj zimą. Niska temperatura powoduje, że molekuły powietrza stają się nieruchawe - przestają szaleć, kręcić się i skakać, więc każda potrzebuje dla siebie mniej przestrzeni. Podobnie jak na parkiecie, kiedy zamiast rock and rolla tańczy się wolny taniec-przytulaniec mieści się więcej par, tak w mroźny dzień cząsteczki powietrza zbliżają się do siebie i nad tym samym miejscem przebywa ich więcej. Ciśnienie rośnie i powstaje tak zwany wyż atmosferyczny. Kiedy w jednych miejscach powietrza przybywa, gdzie indziej musi go ubywać, oprócz wyży powstają więc niże, obszary obniżonego ciśnienia.
W naszych szerokościach geograficznych niżom i wyżom odpowiadają zazwyczaj określone typy pogody. Niż praktycznie zawsze oznacza pełne zachmurzenie i opady, wyżowi towarzyszy zwykle słoneczna pogoda, ewentualnie całkowite zachmurzenie i mżawka.
Jeśli ciśnienie spada, możemy spodziewać się pogorszenia warunków atmosferycznych. Gdy jest mniej więcej stałe, również pogoda raczej nie będzie się zmieniać. Jednak same "gołe" wartości ciśnienia, tak chętnie recytowane przez spikerów radiowych, niewiele nam mówią, bo rzadko pamiętamy wcześniejsze dane. Słuchając prognoz zwracajmy więc uwagę przede wszystkim na zdania typu "ciśnienie wciąż rośnie" lub "nad Polską przemieszcza się ośrodek niżowy". Jest to tym bardziej uzasadnione, że to głównie zmiany ciśnienia oddziałują na nasze organizmy, dla których przystosowywane się do nowych warunków bywa bolesne.
Aleksandra Kardaś
Autorka jest fizykiem atmosfery, prowadzi kurs "Meteorologia przez Internet" (w projekcie COME UW), lubi oglądać zjawiska meteo z Ziemi i... z kosmosu (od czego mamy satelity?).

























