Roboty otrzymają takie same prawa jak ludzie?
Kiedy w 1942 roku amerykański pisarz Isaac Asimov sformułował prawa robotyki, mające regulować zasady koegzystencji ludzi i robotów, wydawało się to czystym science-fiction. Dzisiaj zastanawiamy się, czy nie przyznać robotom pełnych praw obywatelskich.
Prawa robotyki Asimova sprowadzają się do czterech reguł, które zabraniają robotowi skrzywdzić człowieka i - ujmując temat globalizacyjnie - ludzkości, zmuszają robota do bezwzględnego posłuszeństwa ludziom, ale też nakazują robotowi bronić siebie samego, jeśli nie stoi to w sprzeczności z prawem ochrony człowieka przed maszynami.
Niestety, prawa Asimova, nie dość, że są z lekka nieświeże, to i niesprawiedliwe względem maszyn, które - zgodnie z tymi zasadami - winny być totalnie ubezwłasnowolnione i podporządkowane człowiekowi. Może takie reguły współżycia nie przeszkadzały mało autonomicznym robotom w drugiej połowie XX wieku, ale przy dzisiejszym stopniu zaawansowania technologicznego maszyn prawa Asimova muszą odejść do lamusa.
Obecny stan rozwoju sztucznej inteligencji przyspieszył prace nad regulacją stosunków ludzi i robotów. W ubiegłym roku brytyjski rząd opublikował raport zaświadczający o znaczącym progresie maszyn, wymuszającym akt nadania im praw tożsamych z prawami przysługującymi ludziom. Projekt ten - spotkawszy się z wielką krytyką wszystkich tych, którym po nocach śnią się bunty robotów i inne koszmary sci-fi - wymaga m.in. regulacji kwestii posiadania przez robota prawa wyborczego, jak również zastanowienia się, czy robot może być dla kobiety cudownym mężem, a dla mężczyzny - idealną żoną.
Poziom zaawansowania SI niesie za sobą problemy nowego typu: kto ponosi odpowiedzialność za robota, jeśli ten na przykład zrani dziecko? Konstruktor? Właściciel? Czy sama maszyna? Rozwiązaniem dylematu może być akt nadania robotowi praw obywatelskich. Może brzmi to szokująco, bo stawia maszynę niemal na równi z człowiekiem, ale jednocześnie pozwala na sądzenie, egzekwowanie swych praw i obronę przed ewentualną porażką w sytuacji funkcjonowania ludzi wśród maszyn.
European Robotics Research Network (Euron) - sieć, która zajmuje się badaniami nad robotyką, stworzyła nowe podwaliny zasad etycznych regulujących funkcjonowanie świata maszyn i ludzi. W swoich założeniach odnosi się do potrzeby separacji robotów w strefie militarnej, a także do szczegółowych badań psychologicznych ludzi, którzy stają się "właścicielami" zaawansowanych maszyn. Euron widzi też potrzebę rejestrowania robotów oraz konieczność wyposażenia ich w tzw. czarne skrzynki.
Nadanie praw obywatelskich maszynie będzie z całą pewnością ekstremalną formą wyrażenia akceptacji wobec SI. W oczach wielu ludzi będzie to wielki krok w rozwoju cywilizacji i zarazem przestroga dla ludzkości. Nie zmienia to faktu, że od robotów i konieczności współistnienia z nimi nie sposób już uciec.
R. E. Krzemińska

















