Fot. Jejoue.com
E.M.A - seksrobocik całujący na dobranoc swoich właścicieli - o którym pisaliśmy niedawno - nie sprawi tyle radości kobiecie, co SaSi. Nowy wibrator brytyjskiej firmy Je Joue jest jak iPod: też ma funkcję twojej ulubionej playlisty. Jeśli dodam, że promocja SaSi odbyła się w mieście grzechu - Las Vegas, domyślasz się już chyba, ile oferuje kobietom Je Joue.
SaSi jest designerskim cacuszkiem z miękką obudową, porządną nakładką masującą i obsługą uproszczoną do dwóch słów: tak i nie. Wibrator wbudowaną ma także opcję kontroli prędkości i panowania nad drganiami.
Hitem jest fakt, że SaSi jako pierwszy potrafi zapamiętać ścieżkę twoich preferencji, którą od czasu do czasu nieco zmienia, by zaskoczyć użytkowniczkę i dać jej szansę na odnalezienie być może lepszej drogi ku rozkoszy.
Kluczem do rozwiązania zagadki fenomenu SaSi jest ruch. 28-letni projektant erotycznej zabawki, Duncan Turner, skupił się na stymulacji, którą pokocha każda dziewczyna. Mężczyzna poległ jednak na polu walki i zmuszony był wprowadzić funkcję playlisty, bowiem odkrył (sic!), że każda z nas jest inna i każda ma odmienne upodobania.
Kolejną zaletą wibratora jest to, że nie ma on sobie równych w symulowaniu seksu oralnego. Ciekawostką jest również to, że kobiety zaopatrzone w ten wibrator, częściej korzystają z 10 wbudowanych w niego programów niż same ustalają nowy styl pracy SaSi. Zaprogramowanie ruchów jest nierzadko wyzwaniem dla użytkowniczki, jako że wymaga wcześniejszego przemyślenia całej strategii działania: co, kiedy i jak szybko włączyć oraz czy już czas zmniejszyć wibrację.
Jaki jest sens pisania o wibratorze, jeśli zajmuję się sztuczną inteligencją? Ano taki, że SaSi dysponuje namiastką SI, co w porównaniu do innych, czyni z niego wyjątkowo mądry wibrator. Problem z poprzedniego akapitu rozwiązał się samoistnie dzięki umiejętności myślenia urządzenia. Po około czterech sesjach sam na sam z wibratorem, SaSi zapamiętuje, co lubisz najbardziej, i na tej podstawie tworzy twój własny, "rozkoszny" schemat ruchów oparty na twoich "wow", "oh" i "super".
Otwarcie się na nowe doznania, również te z wykorzystaniem technologii, pozwala badaczom na tworzenie coraz to wymyślniejszych, wrażliwszych gadżetów, reagujących na nasze emocje i dających w zamian całkiem niezłą przyjemność.
W imię nauki zatem - nie bądźmy konserwatystami.
Zobacz inteligentny wibrator w akcji
R. E. Krzemińska
Źródło: Wired.com














