Gazeta.pl > supermozg >  technologia

Połóż robota spać

Robot coraz bardziej jak człowiek, więc musi też spać

Korzyści, jakie przynosi sen człowiekowi są ewidentne. Regenerujemy się, odżywiamy komórki ciała, dajemy odetchnąć umysłowi. A co z robotem? Czy on w ogóle ma sny?

Dr Adami z Keck Graduate Institute doszedł do wniosku, że i robotowi należy się drzemka. A dokładniej - że należy zadbać o to, aby maszyny myślące mogły czerpać korzyści z tzw. downtime (czasu ich wyłączenia). Downtime miałby zatem działać na robota identycznie jak sen na człowieka.

Ważny jest fakt, bliski naukowego potwierdzenia, że sen wyzwala mechanizm wspomagający długotrwałe zapamiętywanie ważnych wspomnień. Sen prawdopodobnie odgrywa też istotną rolę w procesie nauki nowych umiejętności. Zrób prosty test: ty i twój partner/partnerka spróbujcie nauczyć się zdania w obcym dla was języku. Potem niech jedno z was położy się na dłuższą chwilę. Niemal pewne jest, że jeśli tobie trafiła się drzemka, łatwiej odtworzysz obco brzmiące zdanie.

Dr Adami podkreśla, że dobrym pomysłem byłoby nadanie robotowi stanu odpowiadającego naszej drzemce. Zaprzestałaby eksploracji i dzięki pozornemu odłączeniu się od prób rozwiązania problemu, wypoczywając, dokonywałaby olśniewających odkryć.

Od strony technicznej miałoby to wyglądać mniej więcej tak: robot spędzałby cały swój dzień na zapoznaniu się z nowym terenem, podczas snu zaś odtwarzałby sobie wszystkie dokonane czynności i dane. Na ich podstawie - zaraz po obudzeniu - dokonywałby oceny warunków, jakie panują na jego terenie, np. gdzie znajdują się przeszkody, i jak je pokonać biorąc pod uwagę naturę tych przeszkód.

Dr Adami ma w gruncie rzeczy dość prosty sposób na osiągniecie sukcesu w dziedzinie śniącego robota. Oprogramowanie maszyny musi zawierać model jej samej, a także szczegółowe parametry odnoszące się do konkretnego zadania stawianego przed maszyną. W połączeniu i podczas snu, robot dokonywałby syntezy oraz tworzyłby alternatywne historie, które posłużyłby w dniu następnym do sprawnego rozwiązania problemu.

Za możliwością stworzenia sprytnego i śniącego robota służy według dr Adamiego istnienie robota Starfish. Jest to maszyna ze świadomością, posiadająca połączone komponenty, które sprawiają, że mimo braku kamery, jest w stanie zauważyć nagły brak kończyny. Co więcej, potrafi mimo kalectwa, nadal się swobodnie poruszać. Zobaczcie sami:

W przypadku uszkodzenia robota, umiejętność inteligentnego snu sprawdza się idealnie - podczas drzemki maszyna dokonuje powtórzenia procesu nauki, po której ponownie zdolna jest do poruszania się.

Jak widzimy teza o niezniszczalności robotów nabiera na znaczeniu, wzbudzając kolejną falę strachu wśród tych, dla których bunt maszyn jest niedaleką przyszłością.

R. E. Krzemińska

Czytaj także:

Aby mężczyźnie żyło się lepiej

Robot, który cię zrozumie

Żołnierz czy robocop?

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Najnowsze
Mężczyźnie żyją krócej, ale dłużej uprawiają seks
Jak można promować polskich naukowców?

Jak można promować polskich naukowców?

Stworzenie Panteonu Wynalazców ...

Komu grozi wypalenie zawodowe?

Komu grozi wypalenie zawodowe?

Świetna samokontrola, pełna ko ...

Pierwszeństwo dla rowerów

Pierwszeństwo dla rowerów

Pod obrady Sejmu wchodzi właśn ...

Jak się bawi polska młodzież?

Jak się bawi polska młodzież?

Polska młodzież prowadzi inten ...

Szop pracz a sprawa polska

Szop pracz a sprawa polska

W naszym kraju jest coraz więc ...

Młodzi naukowcy ulepszają samochody

Młodzi naukowcy ulepszają samochody

Nowatorski lokalizator pozycji ...